Ślub Karoliny i Szymona
Miałem przyjemność uwieczniać ślub Karoliny i Szymona – młodych i zakochanych. Jeden z wielu reportaży na którym nie było kamerzysty. Piękna uroczystość, sporo gości i „fruwająca” panna młoda. W domu pełen luz – przygotowania to bajka, przyjazd Szymona i małe łezki przy błogosławieństwie. Kościół – sami widzicie: uśmiech i radość. Przyjazd na salę bryczką. A na sali kilometrowa kolejka z życzeniami. Wesele odbywało się w Podkowie Leśnej (Krajkowo) – sala godna polecenia, miła, fachowa obsługa i niestety jeden mały mankament – przez kilka dni po weselu nie należy wchodzić na wagę – jedzenie przepyszne i trzeba wszystkiego spróbować.Napisałem „fruwająca” panna młoda – Karolina była wszędzie – z gośćmi przy stole (od czasu do czasu), na parkiecie (często) i to dosłownie fruwała. Była też już prawie na stole – ale na stole ciężko się tańczy. Jak mi mówiła przed ślubem Karolina jest fanką Michaela Jaksona i pokazała jak się tańczy przy jego muzyce. Goście dopisali – przy stołach nie było ich widać a za to na parkiecie tłumy. Dzięki za zaproszenie na wasz ślub i pozdrowienia. Jak będziecie wyprawiać rocznicę ślubu to już się wpraszam ………


